niedziela, 14 sierpnia 2016

"Dziewczyna z pociągu" Paula Hawkins; Liebster Blog Award


"Nie znasz jej, ale ona zna ciebie" 


Znakomity thriller, pełen napięcia, porywający, nieprzewidywalny! Genialna postać! Nie można oderwać się od tej książki! Co za zakończenie! A jak jest naprawdę...? 

Krótko o treści: 
Rachel każdego dnia pokonuje pociągiem tę samą trasę, z przedmieścia do Londynu, gdzie jak wszystkim się wydaje pracuje. Pociąg zatrzymuje się na dłużej zawsze w tym samym miejscu, dzięki czemu bohaterka ma możliwość obserwować okolicznych mieszkańców. Uwagę zwraca jednak przede wszystkim na młode małżeństwo, któremu nadaje nawet imiona. Obserwuje ich codzienne rytuały oraz to jak okazują sobie uczucia. Ci młodzi ludzie są dla niej wręcz wzorem miłości, której jej samej brakuje. Zniszczona psychicznie własnym rozwodem, coraz bardziej skupia się na życiu tych dwojga, we własnej wyobrazi idealizuje ich. Pewnego dnia jednak jest świadkiem intrygującej sytuacji, wówczas musi zmierzyć się z własnym wyidealizowanym wyobrażeniem o nich, a rzeczywistością. Kolejne sytuacje zmuszają ją do podjęcia ostatecznej decyzji. Musi zdecydować czy pozostanie jedynie dziewczyną z pociągu, czy jednak zbliży się do nieznajomych i im pomoże. 

Po takim przedstawieniu fabuły książka może wydawać się całkiem niezła. Interesująca akcja, z tajemniczym pociągiem w tle i morderstwem. 
No i to by było na tyle. Jak dla mnie pomysł na historię był, ale z wykonaniem już kiepsko. Dlaczego?

Bohaterowie, których nie da się lubić
W książce mamy przedstawioną historię trzech kobiet, które los niespodziewanie ze sobą połączył. 
Rachel to gruba, zagubiona w życiu alkoholiczka, która przez swoje pijaństwo straciła pracę oraz rodzinę. Jest to kobieta zniszczona psychicznie, która nie potrafi pozbierać się po rozwodzie. Ciągle myśli o swoim byłym mężu, nadal go kocha i nie może pogodzić się z tym, że założył rodzinę z inną kobietą. Notorycznie się upija i przysięga sobie, że więcej nie skontaktuje się z Tomem. Jednak praktycznie za każdym razem, gdy sięga po alkohol nęka go swoimi telefonami oraz odwiedzinami. Czytając książkę ma się czasami wręcz ochotę potrząsnąć tą bohaterką i wykrzyczeć jej, że życie nie kończy się na jej byłym mężu.
Anna to nowa żona Toma (ta bohaterka chyba irytowała mnie nawet bardziej niż Rachel). Totalnie zakochana w swoim mężu i córce oraz dumna z tego, że udało jej się rozbić poprzednie małżeństwo swojego ukochanego. Nienawidzi Rachel do granic możliwości, ma na jej punkcie wręcz obsesje. 
Megan, albo Jess, jak nazywa ją Rachel. Z pozoru to dziewczyna szczęśliwa, mająca poukładane życie, ale tak naprawdę jest kobietą zagubioną i nieszczęśliwą. Dodatkowo skrywa jakieś tajemnice, które nie pozwalają jej normalnie funkcjonować.

Teoretycznie ciekawy pomysł narracji, a praktycznie? 
Narratorów w tej książce mamy trzech, są nimi główne bohaterki powieści, czyli Rachel, Anna oraz Megan. 
Taki pomysł narracji jest niezwykle interesujący, ale nie wtedy gdy bohaterki tak naprawdę niewiele się od siebie różnią. Wszystkie są nieszczęśliwe, z różnymi życiowymi problemami. Do tego są tak przedstawione, że czytelnik (a przynajmniej ja) nie jest w stanie ich polubić. Czytanie nie sprawia wówczas już takiej przyjemności, no bo sokoro nie mamy bohatera, któremu kibicujemy, to jak mamy się wciągnąć w przedstawianą historię?

Opisy jako zapychacze? 
Minusem tej książki są też nic nie wnoszące opisy, które jedynie spowalniają akcję i odciągają ją od głównego wątku. Przeważnie są to rozmyślania któreś z kobiet. Najbardziej jednak dotyczy to Rachel, która ciągle rozpamiętuje swojego ukochanego męża, ich wspólną przeszłość, a także stany upojenia alkoholowego podczas których traciła panowanie nad sobą. Rozmyśla również o odejściu Toma i o tym co działo się później. Dużo miejsca zajmują również opisy dotyczące pewnego bardzo znaczącego wieczoru, którego bohaterka nie może sobie przypomnieć. Czasami ma się wręcz wrażenie, że podobne przemyślenia czytało się już w którymś z poprzednich rozdziałów.

Dynamiczna akcja?
Jeśli chodzi o akcję, to w pierwszej połowie książki za wiele się nie dzieje. Fabuła opiera się przede wszystkim na podróżach pociągiem głównej bohaterki oraz jej problemach z alkoholem i byłym mężem. Później akcja trochę przyspiesza, ponieważ mamy zaginięcie jednaj z bohaterek, ale jak dla mnie autorka książki nie potrafi budować napięcia. 

A co z zakończeniem?
Zakończenie też nie jest jakimś wielkim zaskoczeniem, bo możemy się go przynajmniej w części domyślić jakieś 30 stron przed końcem książki.

Plusem na pewno jest to że, przez pewien czas, czytelnik utrzymywany jest w niewiedzy, nie wszystko jest powiedziane, przez co podejrzenia przerzucane są z jednego bohatera, na drugiego.


Po książce, która reklamowana i polecana była niemal wszędzie spodziewałam się czegoś więcej. Niestety bardzo się na niej zawiodłam, miałam nawet ochotę ją odłożyć i więcej nie czytać, ale ciągle miałam nadzieję, że w końcu czymś pozytywnie mnie zaskoczy, albo chociaż zakończenie wbije mnie w fotel. Tak się jednak  nie stało. 
Czytaliście tę książkę? Jakie jest wasze zdanie na jej temat?






Zostałam nominowana  przez Podróże w książki do Liebster Blog Award. Zapraszam zatem do przeczytania moich odpowiedzi! 
Dostałam również kilka nominacji do tej zabawy od innych blogów, więc odpowiedzi na nie pojawią się przy okazji kolejnych postów. 

Bardzo dziękuję za wszystkie nominację!


1. Seria książek lub książka której nie chcesz przeczytać to?
Nie przypominam sobie teraz konkretnych tytułów książek, których nie chcę przeczytać. Skupiam się przede wszystkim na tych książkowych pozycjach, które mnie interesują i które planuję przeczytać.
2. Jakie jest twoje ulubione miejsce do czytania?
Łóżko w moim pokoju lub huśtawka w ogrodzie.
3. Jaka postać literacka jest najbliżej zbliżona do Ciebie charakterem?
Nie ma chyba jednej takiej postaci, a może jeszcze na taką nie trafiłam? Czytając różne książki czasami zdarza mi się zauważyć jakieś podobieństwa bohatera literackiego do mnie, zauważam wówczas, że np. w danej sytuacji postąpiłabym podobnie. Ale tak jak pisałam są do sporadyczne i pojedyncze sytuacje.
4. Jaka książka Cię najbardziej zaskoczyła?
W sensie negatywnym zaskoczyła mnie najnowsza książka Anny Ficner - Ogonowskiej "Czas pokaże", w przeciwieństwie do debiutu, ta książka jest fatalna. 
5. Książka, która nigdy Ci się nie znudzi to?  I dlaczego?
Bardzo rzadko zdarza mi się wracać do książek, które już przeczytałam. Jednak jest jedna książka, którą czytam przynajmniej raz w roku jest, to "Mały książę". Uwielbiam wracać do tej książki, pozwala ona na oderwanie się od rzeczywistości i przypomina co tak naprawdę jest ważne w naszym życiu. 
6. Gdybyś mogła/ mógł całkowicie zmienić charakter jednej z książkowych postaci kto to by był? Dlaczego właśnie ta postać?
Chyba nie zmieniłabym charakteru żadnej książkowej postaci. Nie wszyscy bohaterowie muszą mi się podobać, każda postać coś wnosi do fabuły nawet wtedy gdy jej zachowanie i charakter mi nie odpowiada. 
7. Oglądasz seriale? Jeśli tak, jaki jest Twój ulubiony?
Oczywiście, że oglądam! Mam kilka ulubionych: Przyjaciele, Wikingowie, Gra o tron, Sherlock Holmes
8. Jaką ekranizację uważasz lepszą od książki?
Nie trafiam jeszcze na ekranizację lepszą od książki.
9. Czytasz poza domem? Gdzie? 
Często zdarza mi się czytać po za domem, najczęściej czytam w autobusach, albo na uczelni gdy długo czekam na wykłady.
10. Kawa czy herbata?
Herbata i to obowiązkowo zielona. 
11. Masz osobę z którą dzielisz swoje zainteresowania książkami? Kto to jest? 
Mam kilka takich osób.


Moje pytania: 
1. Częściej kupujesz książki, czy korzystasz z biblioteki?
2. Na podstawie jakiej książki chcesz żeby powstał film? 
3. Masz swojego ulubionego polskiego pisarza? Kto to jest i dlaczego?
4. Jaką lekturę szkolną lubisz najbardziej? Dlaczego?
5. Lubisz czytać po za domem?
6. Jeśli mógłbyś/mogłabyś odwiedzić miejsce z dowolnej książki, to gdzie byś się udał/udała w podróż?
7. Jak dużo czasu poświęcasz na prowadzenie bloga?
8. Czym jest dla ciebie czytanie?
9. Z jaką postacią literacką chciałbyś/chciałabyś się spotkać? Dlaczego właśnie z nią?
10. Czytasz książki codziennie?
11. Książka, czy ebook? 

Nominuję:
Recenzje Królewskie 
Zapoczytalna 
Detektyw książkowy
Bookendorfina  
Żyć nadal z pasją 
Atramentowe ruiny
Recenzje brunetki 
Bookwormss-world



Miłej zabawy! 



41 komentarzy:

  1. Też nie podobała mi się ta książka. Liczyłam na coś o wiele lepszego.
    http://lowczyniksiazekk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze nie tak dawno wszędzie było pełno tej książki. Nieukrywam, ze wtedy byłam nią zainteresowana, ale szybko okazało się, że jest zwyczajnie przereklamowana i jak widzę ty raczej tez się z tym zgadzasz. Nie sądzę, żebym po to sięgnęła ;)

    Pozdrawiam, Katia z zaczytana-i.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również po tej książce spodziewałam się czegoś lepszego...

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytał i nie raczej nie przeczytam :):)

    OdpowiedzUsuń
  5. No to mnie zaskoczyłaś teraz. Po pierwsze - naprawdę bardzo dobra, dokładna recenzja. Sądziłam, że ta książka jest godna uwagi, ale niestety, po twojej recenzji straciłam jakikolwiek entuzjazm co do niej. Narracja, gdzie bohaterki są niemal identyczne i wiecznie nieszczęśliwe, a w dodatku fakt, że nie da się ich polubić całkowicie mnie odrzucił.
    Pozdrawiam Cię serdecznie + zostaję na dłużej.
    http://ksiazkowa-przystan.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak dla mnie ''Dziewczyna z pociągu'' nie była zła.Wręcz podobała mi się.Każdy ma inny gust. :)
    Pozdrawiam!
    http://olalive-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Jeszcze nie przeczytałam Dziewczyny, ale mój partner ją właśnie kończy i ma podobne zdanie do Twojego. Aż boję się ją ruszyć :]

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyna z pociągu najpierw została obwołana fenomenem, ale im więcej recenzji czytam, tym bardziej uświadamiam sobie, że wcale nie będzie tak kolorowo. Już sam opis bohaterek mnie zirytował, więc aż się boję pomyśleć, jak mocno będą mnie drażniły podczas czytania. Nie lubię też, kiedy akcja jest niepotrzebnie rozwlekana, więc będę musiała przemyśleć, czy naprawdę chcę się zabrać za tę powieść.
    Tymczasem zapraszam na post rocznicowy! Tak, to już ROK, sama nie mogę w to uwierzyć! <3

    Books by Geek Girl

    OdpowiedzUsuń
  9. Niezbyt sympatyczne bohaterki średnio zachęcają do lektury. Do tego skoro niezbyt się od siebie różnią to raczej ciężko połapać się w zmianie narracji.
    Nie wiem czemu, ale w Google+ nie pojawia się link kierujący na Twojego bloga, nie wiem czy tylko ja tak mam ? Trafiłam przez fb teraz do ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za informację, zaraz zobaczę co się dzieje ;)

      Usuń
  10. Czytałam sporo recenzji, że książka jest przereklamowana. Coś w tym chyba jest.

    OdpowiedzUsuń
  11. Czytałam i po części się z Tobą zgadzam - lepiej zareklamowana, niż napisana. Jednakże przypadła mi do gustu, na swój sposób.
    Podoba mi się Twój blog, postaram się zaglądać częściej :)
    Pozdrawiam!
    http://papierowenatchnienia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Kupiłam tę książkę jakiś czas temu i za kilka dni się za nią zabiorę, bo obiecałam sobie, że jeszcze w te wakacje ją przeczytam. Jestem ciekawa czy odbiorę ją tak samo jak Ty :)

    Dziękuję za nominację :)

    I przy okazji nominuję Cię do mojego autorskiego tagu ;)
    http://detektyw-ksiazkowy.blogspot.com/2016/08/urodzeni-by-przegrac-tag.html#more

    OdpowiedzUsuń
  13. Nie czytałam jeszcze tej pozycji, nie jestem również pewna czy warto po nią sięgać. Jeśli się nie mylę to ta pozycja na początku zbierała całkiem niezłe opinie, a teraz prawie na każdym kroku jest ,,Gniot, gniot, gniot" podobno na podstawie tej książki ma powstać film o.O może wybiorę się na niego i wtedy zdecyduję czy chcę sięgnąć po tę pozycję :)
    Jednakże bardzo ciekawa recenzja i oczywiście bardzo dziękuję za nominację ;D
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawe odpowiedzi :) Ja jeszcze książki nie przeczytałam, dużo sie jednak naczytałam recenzji :) Wczesniej nie znałam aktorki grającą główną rolę, teraz już ją uwielbiam po Grze o tron :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Pomimo, że spotykam się z wieloma skrajnymi ocenami tej powieści, stale mnie do niej ciągnie i chyba ulegnę i przeczytam ją sama :)
    Justyna z livingbooksx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Przyjaciółka, a ja ufam jej opiniom, odradzała mi tę książkę.
    Myślę, że nie sięgnę :)
    Pozdrawiam serdecznie

    napolceiwsercu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie chcę sięgać po tę książkę, ponieważ praktycznie każda recenzja na którą się natknęłam była negatywna. Gdy widzi się na okładce rekomendację Stephena Kinga, to człowiek myśli: "Kurcze, ta książka musi być dobra". Czasem jednak nawet zła książka przy dobrej reklamie może stać się najbardziej popularna i najczęściej kupowana :)
    Pozdrawiam! Dolina Książek

    OdpowiedzUsuń
  18. Czytałam wiele negatywnych recenzji tej książki. Mimo wszystko sięgnę, by wyrobić sobie własną opinię.

    No i "Mały książę" ♥ Kocham tę książkę! Ja trafiłam na serialową ekranizację lepszą od książki: The 100 - serial, który powstał na podstawie Misji 100 Kass Morgan :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Mam tę książkę na półce, ale nie ciągnie mnie do niej nadmiernie...

    OdpowiedzUsuń
  20. Do książki jeszcze nie zajrzałam, choć już od dłuższego czasu czeka na mnie, jednak muszę sprawdzić, jakie będą moje wrażenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja też wiele się nasłuchałam o tej książce... W mediach oczywiście same ochy i achy, jednak zdania czytelników są, jak widać, podzielone, bo to nie pierwsza recenzja, którą czytam, a która niezbyt pochlebnie opisuje tę książkę. Dlatego też raczej nie sięgnę po nią, chyba że jakimś dziwnym trafem dostanie się ona w moje ręce (czyt. ktoś mi ją pożyczy, albo z braku innych książek do czytania zdecyduję się na nią). Na razie jednak zajmę się innymi, dużo ciekawszymi książkami :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Jakoś nie ciągnie mnie do tej książki... Fabuła niby ciekawa, ale Twoja recenzja jeszcze bardziej utwierdziła mnie w przekonaniu, że to nie dla mnie. Nie umiem znieść jednej irytującej bohaterki... a co dopiero TRZECH! Poza tym uwielbiam, kiedy autor perfekcyjnie buduje napięcie, aż przewracam strony ze zniecierpliwieniem i rumieńcami na policzkach, a, jak napisałaś - w tej książce tego nie ma.
    Dziękuję za nominację kochana! ♥

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziewczyna z pociągu zbiera tak różne opinie, że muszę w końcu ją sama przeczytać i zdecydować, czy jest warta zachodu :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Słyszałam o tej książce naprawdę różne opinie, ale chyba jednak przeważały te dość negatywne. Mnie osobiście nigdy nie ciągnęło do tej ksiażki, więc raczej po nią nie sięgnę :)
    Pozdrawiam
    secretsofbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  25. Tak myślałam, że zawiedziesz się na tej książce.
    Ja sobie ją odpuściłam, ponieważ była tak reklamowana, że wiedziała, co się święci.
    Pozdrawiam serdecznie
    http://bookparadisebynatalia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. Książkę kupiłam mamie w prezencie, ale sama raczej się na nią nie skuszę. ;) Również uwielbiam Sherlocka, Wikingów i Grę o tron <3
    Pozdrawiam,
    GeekBooks

    OdpowiedzUsuń
  27. Okazuje się, że reklama czyni cuda. Ja bardzo się męczyłam przy tej książce. Gdybym wcześniej przeczytała Twoją recenzję, nie traciłabym czasu

    OdpowiedzUsuń
  28. Od dawna poluję na tą książkę! Właściwie nie miałam pojęcia o czym jest ale sama okładka już mnie zsintrygowała a jak przeczytałam opis to już w ogóle. Zdecydowanie moje klimaty musze przeczytać :)

    Blog o książkach

    OdpowiedzUsuń
  29. Zazwyczaj lubię opisy, nawet będące przemyśleniami, ale szkoda, że wpływają na spowolnienie akcji. Książkę chciałabym kiedyś przeczytać. Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ta książka była dosłownie wszędzie, reklamowana na lewo i prawo. Narobiłam sobie na nią ochoty. Zaczęłam ją nawet czytać, ale po kilku stronach porzuciłam lekturę i książka trafiła na bok. I do tej pory się nie złożyło, żebym do niej wróciła. I myślę, że po tym co tutaj przeczytałam już nie będę na tę książkę tracić czasu.
    Pozdrawiam! :)

    House Of Books

    OdpowiedzUsuń
  31. Na razie nie będę się za książką rozglądała.

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo zawiodłam się na tej książce, za dużo szumu, przerost formy nad treścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Kurczę, czytałam tę książkę i bardzo mi się podobała. Teraz jednak często czytam negatywne opinie, z którymi ciężko jest mi się zgodzić, bo uważam, że ,,Dziewczyna z pociągu" była bardzo dobrą lekturą. Nawet mój brat, który nigdy nie czytał książek, zdecydował się po nią sięgnąć, i od tego czasu coraz częściej sam czyta! :)
    Pozdrawiam cieplutko
    Dominika z booksofsouls.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. książki nie czytałam jeszcze :)
    Też czasami czytam między wykładami :D

    grlfashion.blogspot.com
    zapraszam;* odwdzięczam się za każdą obserwację ;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie czytałam tej książki, ale bardzo dużo słyszalam. Zwłaszcza, gdy jeździłam ze szkoły do domu w pociągu, a wszędzie były plakaty. Chciałabym w końcu po nią sięgnąć.
    Zapraszam do siebie na Tea Tag o książkach http://want-cant-must.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  36. Słyszałam dużo dobrego o tej książce :)
    Tak naprawdę to cała piosenka to w kółko ta sama muzyka coś a la rap powiedzmy i tylko raz na jakiś czas męski głos, prawdopodobnie czarnoskóry wykonawca, który wręcz krzyczy chyba jakieś 4 słowa: "_ _ the rock!"

    Nic więcej nie wiem, pomóżcie

    OdpowiedzUsuń
  37. Musiałam przeczytać, bo zżerała mnie ciekawość. I jestem zaskoczona- chyba mile. Fabuła naprawdę intrygująca, ale bohaterzy strasznie irytujący :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Również wolę herbatę od kawy ;)
    I uwielbiam "Grę o tron" oraz "Sherlocka" :D
    A co co "Dziewczyny z pociągu", to trochę mnie rozczarowało zakończenie, bo niestety było przewidywalne :/
    Pozdrawiam serdecznie!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Mi osobiście książka się podobała i dała dużo do myślenia. Myślę, że akurat ta powieść ma drugie dno ;)

    OdpowiedzUsuń